Jestem facetem. Cz. 1.
styczeń 3, 2008
A facet jaki jest, każdy widzi. Każdy, tylko nie kobiety. I to jest problem. Dzisiaj W Łóżku Z Licealistką przedstawia krótkie FAQ – czyli listę najgłupszych pytań jakie może zadać kobieta odnośnie mężczyzn, oczywiście razem z wyczerpującymi odpowiedziami. Zapraszam do lektury.
Ania, 25: Mam podejrzenia, że mój chłopak interesuje się pornografią! Sprawdziłam jego pocztę i był tam list internetowy o tytule “The House of Best Looking Innocent Teens Sign Up”! Bałam się o nawet otworzyć! Poza tym w koszu na śmieci znalazłam rachunek z wypożyczalni wideo, gdzie był nabity film “Pensjonariuszki Sanatorium Rozpusty 3: Zabiegi Na Basenie”! Nie wiem co o tym myśleć. Czy moje podejrzenia są słuszne? A jeżeli tak, to jaka może być przyczyna takiego stanu rzeczy? Czy nie zadowalam mojego mężczyzny? Czy mu nie wystarczam? Czy chce mnie zdradzić? Czy powinnam czuć się zazdrosna? Czy muszę zapisać go na jakieś leczenie? Przecież to byłoby zboczone! Proszę, W Łóżku Z Licealistką, pomóż mi, bo nie wiem co robić!
Droga Aniu. Twoje podejrzenia są słuszne. Twój facet interesuje się pornografią. A wiesz dlaczego? Nie dlatego, że jesteś chujowa (a jesteś, bo trzeba być chujową laską, żeby sprawdzać facetowi maila i przeszukiwać kosze na śmieci). Dlatego, że jest facetem. Każdy facet ogląda rozbierane zdjęcia. Każdy facet odwiedza YouPorn, RedTube czy MegaErotic. Każdy facet bywa na imageboardach, każdy facet jak był mały, to kradł ojcu kasety wideo z Emmanuelle, każdy facet miał przynajmniej 50 snów z Japonkami w roli głównej w życiu. Tacy po prostu jesteśmy. I to, że będąc z dziewczyną nie zaprzestajemy tych procederów, to wcale nie znaczy, że taka dziewczyna nam nie wystarcza i chcemy ją zdradzić. To jest naturalna sprawa, tak jak dla ciebie okres. Ty sobie krwawisz co miesiąc, a facet ogląda cycki w internecie. Naturalna kolej rzeczy. Zazdrość w tej kwestii byłaby porównywalna z zazdrością faceta o to, że zdradzasz go z tamponami, wkładając je sobie między nogi. Absurd, czyż nie? Dlatego musisz to po prostu zrozumieć i zaakceptować. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Sylwia, 18: Kochane W Łóżku Z Licealistką, musisz mi pomóc! Nie wiem co robić. Mój chłopak jest cudowny i wspaniały, poświęca mi dużo uwagi, ale tylko do momentu, kiedy załączy telewizor. Przecież jakiś mecz ligi angielskiej nie jest ważniejszy niż ja! Albo film, w którym się tylko biją i strzelają! Dostaję szału! Irytuje mnie to do tego stopnia, że jeżeli sytuacja się nie zmieni, chyba z nim zerwę! Poradź mi, co zrobić!
Droga Sylwiu. Jesteś idiotką. Zapamiętaj sobie: NIGDY, PRZENIGDY nie przeszkadzaj swojemu facetowi, kiedy ogląda mecz, albo film Quentina Tarantino. To ZAWSZE skończy się kłótnią. Mężczyzna nie ma na tyle podzielnej uwagi, żeby zajmować się jednocześnie tobą i telewizorem, a zajebistość ligi angielskiej i filmów o gangsterach, japońskich wojownikach i twardych skurwielach jest tak wielka, że męska podświadomość każe mu wybrać tę opcję. Nie da się tego przeskoczyć, facet po prostu musi mieć w życiu pod dostatkiem piłki nożnej i dobrych filmów, podobnie jak jedzenia i seksu. Niedobór tych rzeczy może doprowadzić do poważnych i nieodwracalnych zmian w mózgu twojego mężczyzny – a nie chciałabyś przecież, żeby zaczął się malować i nosić tipsy, prawda? Nie możesz mu więc przeszkadzać – przeciwnie, powinnaś – gwoli umacniania waszego związku – starać się go zrozumieć i współuczestniczyć w tych rytuałach, tylko, BROŃ BOŻE, nie komentując. To zawsze jest zły pomysł. Jeżeli jednak pomimo wszystko chcesz z nim zerwać – zrób to. Nie jesteś go warta. Pozdrawiam.
Asia, 24: Mój chłopak ciągle ogląda się za innymi dziewczynami na ulicy! Jestem strasznie zazdrosna i zawsze na niego potem krzyczę. Jestem atrakcyjna i powinnam mu wystarczyć! Jak go z tego wyleczyć?
Droga Asiu. Twój chłopak jest nieuleczalnie chory – na bycie mężczyzną. Polecam lekturę odpowiedzi na list Ani – problem ma takie same podstawy. Każdy mężczyzna widząc na ulicy atrakcyjną kobietę spojrzy na jej cycki czy tyłek. To jest wpisane w naszą naturę. Powiem więcej – twój facet nie tylko na nią spogląda, ale też ją ocenia, z reguły w skali 1-10. Jest to tzw. poziom zruchalności. Tak po prostu robimy, tak jesteśmy stworzeni. Jednocześnie to, że jakaś dziewczyna na ulicy otrzyma dziewiątkę, czy nawet dziesiątkę nie oznacza, że twój chłopak momentalnie cię zostawi i pobiegnie ją podrywać. Nie. On ją po prostu ocenił. Odruchowo, bezmyślnie, nie skupiając się nawet na tym, zawieszając tylko na moment wzrok. I koniec. Nie ma sensu z tym walczyć, bo i tak się nie wygra. Pozdrawiam.
Ewa, 19: Mam problem z moim facetem. Bardzo chciałabym, żeby ogolił sobie pachy, tors, okolice krocza i nogi – myśl o owłosieniu w tych miejscach napawa mnie obrzydzeniem. Jak go o to poprosić?
Droga Ewo, jesteś lesbijką. Przykro mi. Pozdrawiam, W Łóżku Z Licealistką.
Tyle na dzisiaj, następne pytania i odpowiedzi wkrótce. Jeżeli jednak coś was strasznie trapi i potrzebujecie natychmiastowej odpowiedzi, możecie przysyłać je na adres: Komentarze Pod Notką.
Szczęśliwego Nowego Roku!
prawda to…
?
Jakosc listow spadala z listu na list, nie chcialo Ci sie pisac?
A co do ostatniego listu, mysle ze nie jest lesbijka. Chcialbys zeby Twoja laska miala owlosione pachy i krocze? Nie. Jedna dziewczyna mowila ze tak robia tylko dziwki i nosila twardo wlosy, czy zatem jestes dziwkarzem
moj facet mowi mi ze zawsze podobaly mu sie blondynki, jest idiota? ja nie czulam potrzeby mowienia mu ze fajnie by bylo gdyby mial ciemnobrazowe wlosy;D
głupi ten wpis -.-
sieka -> Laska to laska, facet to facet. To pierwsze musi być we wszystkich miejscach gładkie jak pupcia niemowlaka, a to drugie jest stworzone do tego, żeby się nieziemsko pocić i mieć włosy pod pachami.
karo -> Jeżeli nie komentujesz tych tekstów, to jesteś idealną dziewczyną.
sumiczka -> Sama prawda, dziecko. Sama prawda.
Droga SylwiO!
Ja nie wiem jak to działa, ale to mi wszyscy zawsze przeszkadzają oglądać telewizor
.
a jak wytlumaczysz swoj metroseksualizm?
wg powszechnych zasad zbyt meski on nie jest
mh -> Przeczytaj sobie, co to znaczy metroseksualizm i odnieś to do mnie. Chętnie posłucham.
a raczej przeczytasz:
“Metroseksualizm-Styl Metro – zjawisko społeczne, styl życia upowszechniany wśród młodych mężczyzn przez współczesną kulturę masową, w którym szczególną rolę odgrywa skupienie na własnej cielesności, podążanie za modą, korzystanie ze zdobyczy kosmetyki, przywiązywanie wagi do własnej atrakcyjności”
no moze nie?:)
I że ja się niby wpasowuję w definicję?
Jedyne, co pasuje do mnie w tej definicji, to to, że jestem młodym facetem. Podążanie za trendami – nie wiem, nie latam w spodniach-rurkach, emo t-shirtach, milionach frotek, arafatek i innych. W mojej szafie znajdziesz dżinsy, które wypuszczono na rynek w 1920. Fakt, prawdziwy fashion-follower ze mnie.
Skupienie na własnej cielesności – ograniczam się do ogolenia się, regularnego obcinania paznokci i raz na dwa-trzy miesiące pójścia do fryzjera. Ty możesz nazywać to metro, ja nazywam to higieną.
Korzystanie ze zdobyczy kosmetyki – wszystko co mam w szafce: płyn do kąpieli, szampon, anty-perspirant, pasta do zębów, perfum. Fakt, gej ze mnie. Prawdziwy facet używa mydła w kostce. Tylko. Nawet do mycia zębów.
Przywiązywanie wagi do własnej atrakcyjności – a kto nie chce się podobać?
Poza tym – i kto to mówi?
znam kilku(dziesieciu) ktorych nie obchodzi co na siebie wloza, jak pachna, czy sie podobaja czy nie. nie mowie ze nie dbam o wygladam bo dbam, ale po kilkukrotnym przeczytaniu notki doszedlem do wniosku ze autor jest motherfuckerem z piwem w reku i wielkiim brzuchem ogladajacym mecze, gosciem ktory mysli hujem i oglada sie za kazda dupa i facetemn ktory nie dba o siebie. a taki nie jestes przynajmnije w tym ostatnim.
pozdrawiam
Często pijam piwo, co sobotę oglądam ligę angielską, wśród moich ulubionych filmów wysoką pozycję zajmuje Pulp Fiction.
Można być zadbanym twardym madafaką, to się nie wyklucza. Najwięksi twardziele mieli klasę i styl.
Poza tym, każdy facet myśli chujem. Sztuką jest to kontrolować.
nawiaze ejszcze do tej mody: niejeden gosc na haslo: pierre cardin, mexx czy CK powiedzialby ‘ee?’
takze z ta moda nie do konca jest jak mowisz.
ot co, kontrolowac.
Co nie oznacza, że każdy kto zna te marki jest metro.
OOohhmmmm :p
jeej, zakochałam się w tym blogu ;O jak Ty zajebiście piszesz, powaliło.
* ty sobie krwawisz co miesiąc a on ogląda cycki w Internecie – zajebioza.. luzik
* Jeżeli jednak pomimo wszystko chcesz z nim zerwać – zrób to. Nie jesteś go warta – pff.. ;D
* a co jeśli ja lasce, którą mijamy na ulicy daję więcej punktów niż mój facet?
#mh – trafne uwagi jeśli chodzi skojarzenia dotyczące autora tekstu (choć osobiście nie znam to wydaje się być jakimś maczo-maniakiem hehehe to dowód na to, że facet – a ten to już w szczególności – bez względu co na siebie włoży i jaka ma fryzurę – zawsze, od zarania dziejów tok myślenia ma taki sam
)
p.s.! teraz może coś o różowych bucikach i blond loczkach? nie ma to jak uogólnienia
zamulasz
Zakochałem sie.
Poza tym dostalem Twojego smsa, ale lackuje w kasie na koncie, więc nie mogę odpisać.
Kiedyś będziesz mnie mogła za moją sklerozę ukrzyżować.
ty sie zakochales? w jakiej plycie? pewnie jest piekna nagrana na dzwiekac wszystko co ci mowi bierzesz do serca? a to z ukrzyzowaniem bardzo chetnie!;)
Chcemy nowego wpisu.
Nie nie nie i jeszcze raz NIE! Po raz enty NIE! Definicja metroseksualizmu, nad którą prowadzicie ożywione debaty, niczym w Parlamencie Gruzji na temat dostawy siarki przez kanał La Manche do Moskwy, co mogłoby przyczynić się do wzrostu koniunktury światowego rynku tego surowca oraz obniżenia ceny zapałek o 2 gr na całym pudełku jest absolutnie NIELOGICZNA. A szkoda. Każdy wie, że zapałki są podstawowym elementem łańcucha przyczynowo skutkowego, którego finał podniesiony do potęgi czwartej daje wszechobecny pożar o zasięgu globalno – krajowym. Na szczęście pożary nie trapią lasów tropikalnych Nowej Zelandii, gdzie mało kto wie, że zamieszkują najwspanialsze ptaki świata – Tukany!! Jest to pewien fakt, że co dziesiąty mieszkaniec świata nie wie, gdzie mieszkają Tukany. Ale z tym fantem pepsi – cola nic nie zrobimy…. można tylko siąść i płakać załamując przy tym ręce i wycierając nos w kąsek serwetki leżącej na skraju stołu o wymiarach 20 | 30 cm, co w efekcie daje nam prostokąt o powierzchni całkowitej 600 cm kwadratowych. Stacje metra warszawskiego bądź londyńskiego są znacznie większe. I po krótkim wstępie dochodzimy do sedna sprawy. Mała powierzchnia owych peronów (jestem laikiem w dziedzinach kolejarskich, więc jak ktoś się tym zajmuje zawodowo, bądź jest pasjonatem “peronów” to niech mnie poprawi) nie pozwala na separację pewnych zboków, którzy kręcą się po metrze. Jest tam tak ciasno, że ludzie wzajemnie na siebie wpadają. Trzeba jednak wziąć pod uwagę pewien martwiący nas wszystkich fakt… że ludzie, którzy mają orientację seksualną, są dyskryminowani przez resztę świata. Identycznie jest z Tukanami.. moimi najwierniejszymi przyjaciółmi. nikt się nimi nie zajmuje… nikt nie bierze ich na poważnie. Mało tego!! niewiele ludzie wie, że Tukany istnieją. Kolejny paradoks!! Każdy Tukan wie, że istnieją ludzie, ale nie wszyscy ludzie wiedzą, że istnieją tukany. Smutek ogarnia me małe serduszko kiedy o tym wspomnę podczas moich rozważań w Warszawskim parku “Syrena”. Ale po raz kolejny zboczyłem z tematu o metroseksualistach. Tylko proszę sobie nie myśleć, że jak “ZBOCZYłEM”, to jestem zboczeńcem bez metra. Albo odwrotnie. Metrem bez boku. ta myśl będzie moja wykładnią do dalszych rozważań. Powracając do naprostowywania waszej nazwijmy to “debaty”. otóż powierzchnia tych “peronów” (ponawiam prośbę do inżynierów) jest za mała na tylu ludzi, pomimo, iż powierzchnia tych stacji jest znacznie większa od 600 cm kwadratowych stołu, wykonanego z dębu, lipy, sosny, mahoniu, hebanu i innych drzew tropikalnych, które niegdyś były ostoją spokoju tukanów, a dziś stanowią wykwintne stoły o stołowatym kształcie i wielkości…. marność. o jej! znowu zgubiłem wątek. No więc. tukan!! – żartowałem. No więc – tukan! znowu żartowałem! teraz już na poważnie… Metro. Seksualizm. Dwa słowa połączone w jedno. Niczym “Wypierdalaj”. Słowa WY – pierdalaj. Pierdalaj jest znowu zbitkiem wyrazów. Pier – dalaj. Tutaj mamy pewnego rodzaju swoisty konflikt kulturowo – państwowy. Pier – francuskie imię. Dalaj – DALAJlama. Totalny szok!! czyż nie jest to odkrycie na miarę planetoidy 67890364956394675?! W końcu wychodzi nam WY! (tu wołacz) Pier DALAJlama (używamy tylko “dalaj”, bo to zdrobnienie) Czyli z wulgaryzmu wychodzi nam zwrot!! Wy Pier Dalaj!!! Pier był przyjacielem dalaj(lamy) – ale niech jakiś bambus znowu nie skomplikuje sytuacji i nie pomyśli, ze Dalaj to jakiś facet, który miał lamę… to byłoby żałosne pełną gębą… a jak każdy wie, z pełną buzią się nie mówi. Któż w takim razie jest podmiotem? Pier i Dalaj(lama), a woła ich? na to pytanie odpowiedzcie sobie sami. Może WY ich wołaliście? Niesamowite… znaliście ich??
Przepraszam najmocniej, ale jak puszczam wodze fantazji i rozmyślania nad rzeczami na pozór błahymi, to chciałbym powiedzieć mojemu przyjacielowi Tukanowi Tukańskiemu, że jest Tukanem stukanym przez Tukana tukanowicza z familii gronostaja albinosa. Tukan! nie ma doskonalszego ptaka, ba! stworzenia! od Tukana. Metroseksuazlim. Powróćmy do tłumaczenia. Małe metro, wielu ludzi, ludzie o określonej seksualności (ale tych jest mniejszość), spychani są przez bandę aseksualnych antytukanistów pod mury stacji metra. Świat idzie z postępem… coraz więcej ludzi rodzi się bez ściśle określonej przynależności seksualnej. Więc na peronach coraz więcej możemy ich spotkać. A Biedactwa z seksualnością coraz mocniej przyparci są do muru peronu. Nagle wchodzi jeszcze jedna pielgrzymka nieokreślonych pod względem seksualnym ludzi i jest jeszcze ciaśniej. Seksualistom brakuje tlenu. Czują jak ich plecy, twardo przyparte do muru zaczynają stapiać się z nim w jedną całość. Czują, jak ciśnienie ich krwi w palcach u nóg jest coraz mocniejsze. Eksplozja stóp?? Nie! to byłoby za proste! Oni stają się jednością z murami metra. Wsiąkają w nie. Stają się… Metroseksualistami… czyli ludźmi uwięzionymi w murach metra. Zlinczowani ,nieruchomi obserwują wszystkich aseksualnych ludzi wsiadających do pociągów… a w myślach myślą sobie: “Myślałem, że nasze myśli myśląc, wymyśliły myślenie”.
Tak oto zakończył się mój króciutki wykład na temat współżycia chomików z “ochmmmmmmmm”miczkami… żal :/
dla scislosci, bartek nie jest twardym madafaką, jak probuje wykazac. on ze soba walczy zeby tak bylo. tylko po co zabijac wrazliwosc?
To jest to. Nawet dodałbym kilka przykładów ale nie będę sobie psuć humoru. Musze to pokazać mojej dziewczynie
“zawsze chciałem mieć tukana!” – … dziwny jesteś .. A co do “W łóżku z licealistką” to uważam że piszesz nieco szowinistycznie .. ale może to za duże słowo … Raczej nazbyt bezpośrednio a co za tym idzie .. czasem nie trafnie ?
“Mad” – “zawsze chciałem mieć tukana!” – on żyje tylko w swoim świecie. Nie rozumiem skąd twoje oskarżenie o dziwności? Czy uważasz własny światopogląd jako zboczenie z codziennych czynności które wliczają się w życie?
A tak wogóle, to “W łóżku z licealistką” mógłbyś do mnie napisać kiedyś? Jak wolisz, albo na meila którego masz podanego, albo na gg:2477094; nie,nie chce sie umówić na seks i nie jestem pedofilem, bynajmniej jak narazie.